Codziennie rano wstaję i zastanawiam się jak będzie wyglądał mój dzień. Wiadomo, obowiązki, dzieci, sprzątanie, pranie, zakupy, ale każdy, każdy dzień musi obdarować mnie chociażby chwilą z igłą w ręku. Wiele razy słyszałam pytanie „chce ci się?”, albo „matko, ja to bym nie miała cierpliwości”, ale nic tak mnie nie wycisza, nic mnie tak nie uszczęśliwia jak proces tworzenia biżuterii sutasz. Nie wiem co wyjdzie mi z tego pisania, wszak nigdy nie miałam ku temu zdolności. Zawsze wolałam wyrażać się twórczo w sposób manualny, a nie literacki 🙂 Mam jednak duże plany co do mojej strony, taki plus posiadania męża informatyka, któremu dziękuję za wsparcie i wiarę w ilości jakiej nigdy od nikogo nie dostałam. ,<3
Comments (0)